Od ekstrakcji do stabilności produktu. Polskie badanie pokazuje, co decyduje o jakości oleju z pestek granatu

Kategoria: Aktualności Suplementy diety
7 min. czytania

Fot. Zdjęcie wygenerowane przez Magnific AI.

Dwa surowce opisane w specyfikacji jako „olej z pestek granatu” nie muszą być technologicznie równoważne. Polscy naukowcy porównali pięć metod jego otrzymywania i wykazali, że wybór procesu może wpływać na wydajność ekstrakcji, stabilność oksydacyjną, profil związków bioaktywnych i charakterystykę lipidową. Dla producenta suplementów diety oznacza to bardzo praktyczne pytanie: czy przy kwalifikacji surowca wystarczy nazwa botaniczna i podstawowy profil kwasów tłuszczowych, czy równie istotna powinna być informacja o sposobie jego otrzymywania?

Olej z pestek granatu, określany jako PSO (pomegranate seed oil), jest interesującym surowcem lipidowym m.in. ze względu na charakterystyczny udział kwasu punikowego. W badaniu opublikowanym 17 sierpnia 2026 r. w „Scientific Reports” naukowcy związani m.in. ze Szkołą Główną Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie porównali pięć technologii jego pozyskiwania: tłoczenie na zimno, klasyczną ekstrakcję Soxhleta, ekstrakcję wspomaganą ultradźwiękami, ekstrakcję mikrofalową oraz ekstrakcję nadkrytycznym CO₂.

Analiza nie ograniczała się do samej wydajności procesu. Badacze oceniali również parametry związane z utlenianiem i stabilnością oleju, jego profilem lipidowym, zawartością wybranych związków bioaktywnych oraz aspektami środowiskowymi zastosowanych technologii. Z perspektywy producenta suplementów diety jest to szczególnie istotne, ponieważ sposób otrzymywania surowca może wpływać na późniejsze decyzje formulacyjne, wymagania dotyczące magazynowania, strategię badań stabilności oraz kryteria kwalifikacji dostawcy.

Wysoka wydajność nie zawsze oznacza najlepszy surowiec

Jednym z najbardziej praktycznych wniosków z badania jest rozbieżność pomiędzy wydajnością procesu a jakością otrzymywanego oleju. Ekstrakcja Soxhleta oraz ekstrakcja z wykorzystaniem nadkrytycznego CO₂ zapewniały wysoką efektywność odzysku, ale uzyskane produkty różniły się pod względem stabilności oksydacyjnej.

Olej otrzymany przy użyciu nadkrytycznego CO₂ charakteryzował się korzystnym poziomem stabilności oraz niskim stopniem utlenienia. W przypadku ekstrakcji Soxhleta obserwowano natomiast większe nasilenie procesów oksydacyjnych. Tłoczenie na zimno pozwalało zachować wysoką zawartość części związków fenolowych, ale wiązało się z niższą efektywnością odzysku oleju.

Dla działów zakupów oznacza to, że cena za kilogram nie powinna być jedynym kryterium porównywania ofert. Surowiec o atrakcyjnej cenie, ale mniej korzystnym statusie oksydacyjnym może później wymagać bardziej wymagającej strategii stabilizacji formulacji, odpowiedniego opakowania, ograniczenia ekspozycji na światło i tlen czy bardziej rygorystycznych warunków magazynowania.

Przy kwalifikacji dostawcy znaczenie może mieć zatem nie tylko pochodzenie botaniczne surowca i jego podstawowy profil kwasów tłuszczowych, ale także zastosowana technologia ekstrakcji, początkowe parametry oksydacyjne, stabilność w czasie, sposób zabezpieczania oleju po otrzymaniu oraz wykazywana powtarzalność między partiami.

To właśnie na tym poziomie wyniki polskiego badania zaczynają przekładać się na codzienne decyzje producenta suplementów diety.

Specyfikacja powinna odzwierciedlać rzeczywistą jakość surowca

W praktyce kwalifikacja oleju roślinnego często opiera się na kilku podstawowych parametrach, takich jak identyfikacja, profil kwasów tłuszczowych, liczba kwasowa czy liczba nadtlenkowa. W bardziej zaawansowanych formulacjach taki zestaw może jednak nie oddawać pełnej charakterystyki surowca.

Polskie badanie pokazało, że metoda ekstrakcji może wpływać m.in. na względną zawartość kwasu punikowego, rozmieszczenie kwasów tłuszczowych w strukturze triacylogliceroli, a także na odzysk związków fenolowych i karotenoidów. Z punktu widzenia QA i QC rodzi to pytanie, czy stosowana specyfikacja obejmuje te cechy, które rzeczywiście mogą mieć znaczenie dla trwałości i jakości produktu, czy jedynie zestaw parametrów pozwalających formalnie potwierdzić zgodność surowca.

Jeżeli określona frakcja lipidowa albo konkretny związek markerowy ma znaczenie dla charakterystyki produktu, zasadne może być monitorowanie jego zawartości między partiami. W bardziej zaawansowanych projektach może to zapewniać większą wartość niż opieranie się wyłącznie na parametrach sumarycznych.

Autorzy zwracają także uwagę na ograniczenia stosowania całkowitej zawartości polifenoli jako jedynego wskaźnika jakości bioaktywnej oleju. Dwa surowce mogą wykazywać podobną wartość sumaryczną, a mimo to różnić się profilem poszczególnych związków. Dla producenta oznacza to przejście od pytania „czy surowiec mieści się w specyfikacji?” do bardziej dojrzałego pytania: „czy specyfikacja rzeczywiście opisuje te właściwości, które mają znaczenie dla naszego produktu?”.

Stabilność produktu zaczyna się przed etapem formulacji

W przypadku suplementów zawierających oleje ryzyko utleniania często analizowane jest przede wszystkim na etapie badań stabilności gotowego produktu. Tymczasem część tego ryzyka może powstawać wcześniej – już podczas procesu otrzymywania samego surowca.

Jeżeli olej trafia do zakładu z mniej korzystnym statusem oksydacyjnym, producent rozpoczyna formulację z materiałem potencjalnie bardziej podatnym na dalsze przemiany. Może to wpływać na zachowanie surowca w kapsułce miękkiej, produkcie płynnym, emulsji czy bardziej złożonej matrycy lipidowej.

Znaczenia nabierają wtedy m.in. rodzaj materiału opakowaniowego, obecność tlenu w przestrzeni nad produktem, ekspozycja na światło, temperatura magazynowania oraz warunki technologiczne podczas dozowania i napełniania.

Dla R&D wybór oleju nie powinien więc kończyć się na zatwierdzeniu nazwy składnika i jego dawki. Już podczas developmentu warto określić, jaki profil jakościowy powinien posiadać olej w momencie rozpoczęcia produkcji, które parametry będą monitorowane w trakcie badań stabilności i jaki poziom zmienności między partiami można zaakceptować bez wpływu na produkt końcowy.

Ma to szczególne znaczenie w przypadku suplementów premium, produktów o długim deklarowanym okresie przydatności oraz formulacji łączących kilka składników podatnych na procesy oksydacyjne.

Proces otrzymywania powinien być elementem kwalifikacji dostawcy

Badanie pokazuje również, dlaczego w przypadku bardziej specjalistycznych surowców sama analiza Certificate of Analysis może nie wystarczyć.

Producent nie musi znać całego know-how technologicznego dostawcy, ale informacja o tym, czy olej był tłoczony, ekstrahowany rozpuszczalnikiem, otrzymywany z wykorzystaniem CO₂ czy w inny sposób, może mieć realne znaczenie dla późniejszej oceny ryzyka jakościowego.

Jeżeli firma zmienia dostawcę na przedsiębiorstwo oferujące olej o tej samej nazwie handlowej i pochodzeniu botanicznym, ale otrzymywany inną metodą, pojawia się pytanie, czy jest to wyłącznie zmiana źródła zaopatrzenia, czy również zmiana mogąca wpływać na charakterystykę surowca i zachowanie gotowej formulacji.

W firmach posiadających rozwinięty system change control taki aspekt może wymagać dodatkowej oceny. Sama zgodność podstawowych parametrów specyfikacji nie zawsze musi oznaczać pełną równoważność technologiczną.

Nadkrytyczny CO₂ wygląda obiecująco, ale nie istnieje jedna metoda dobra dla każdego zastosowania

W analizowanym badaniu ekstrakcja nadkrytycznym CO₂ wypadła korzystnie, ponieważ łączyła wysoką efektywność odzysku ze stabilnością oksydacyjną oraz dobrymi parametrami związanymi z wykorzystaniem materiałów w procesie.

Nie oznacza to jednak, że technologia SCO₂ powinna być automatycznie preferowana dla każdego surowca i każdego produktu.

Dla producenta ważniejszy jest szerszy wniosek: technologia pozyskiwania składnika powinna odpowiadać oczekiwanym kluczowym cechom jakościowym finalnego materiału. Jeżeli priorytetem jest stabilność oksydacyjna, optymalny proces może wyglądać inaczej niż w sytuacji, gdy producent koncentruje się na maksymalnym odzysku konkretnej frakcji związków bioaktywnych.

Inne wymagania może mieć także olej przeznaczony bezpośrednio do kapsułki miękkiej, inne surowiec stosowany w preparacie płynnym, a jeszcze inne materiał przeznaczony do dalszego mikroenkapsulowania.

To podejście jest bliskie filozofii Quality by Design, w której finalna jakość nie jest jedynie kontrolowana po zakończeniu produkcji, ale w możliwie dużym stopniu wynika z odpowiedniego zaprojektowania procesu oraz świadomego doboru jego parametrów.

Upcycling ma wartość tylko wtedy, gdy towarzyszy mu kontrola jakości

Badany materiał ma również interesujący wymiar związany z gospodarką obiegu zamkniętego, ponieważ pestki granatu mogą stanowić produkt uboczny przemysłu sokowniczego. Z technologicznego punktu widzenia stwarza to możliwość przekształcenia materiału o stosunkowo niskiej wartości w surowiec o potencjalnie wyższej wartości dodanej.

Dla przemysłu suplementów sama koncepcja upcyclingu nie może jednak zastąpić klasycznych wymagań jakościowych. Surowiec pochodzący z produktu ubocznego musi posiadać odpowiednią dokumentację, spełniać kryteria bezpieczeństwa, wykazywać powtarzalność i zachowywać wymagane parametry podczas przechowywania.

Dlatego najważniejsze pytanie nie brzmi tylko, czy z produktu ubocznego można odzyskać wartościowy olej. Dla producenta bardziej istotne jest, czy można otrzymywać go w sposób powtarzalny i czy zastosowany proces zapewnia parametry pozwalające bezpiecznie wykorzystać surowiec w skali przemysłowej.

Badanie polskiego zespołu pokazuje, że sposób ekstrakcji może mieć tu decydujące znaczenie.

Co wynik badania oznacza dla producenta suplementów?

Najważniejszą wartością publikacji nie jest wskazanie jednej technologii ekstrakcji jako uniwersalnie najlepszej. Znacznie istotniejszy jest wniosek, że decyzje dotyczące surowców powinny być podejmowane interdyscyplinarnie.

Dział R&D powinien oceniać, czy parametry jakościowe oleju są odpowiednie dla konkretnej postaci produktu, planowanego okresu trwałości i pozostałych składników formulacji. QA powinien weryfikować, czy specyfikacja obejmuje rzeczywiście krytyczne cechy surowca oraz czy zmiana sposobu ekstrakcji lub dostawcy może wpływać na jakość gotowego produktu. QC powinien z kolei ocenić, które parametry są wystarczająco istotne, aby monitorować je rutynowo pomiędzy partiami.

Dla zakupów badanie jest sygnałem, że porównywanie ofert wyłącznie na podstawie ceny i podstawowej dokumentacji może nie dawać pełnego obrazu. Natomiast na poziomie produkcji znaczenie może mieć podatność konkretnego oleju na utlenianie, a więc również warunki przechowywania, dozowania i kontaktu surowca z powietrzem.

W praktyce decyzja o wyborze oleju nie jest więc wyłącznie decyzją zakupową. Może wpływać na cały późniejszy cykl życia produktu.

Nie każdy „ten sam surowiec” jest technologicznie tym samym surowcem

Najważniejszy wniosek płynący z publikacji wykracza poza sam olej z pestek granatu.

Proces wytwarzania może stanowić integralną część charakterystyki jakościowej składnika. Dwa surowce noszące tę samą nazwę botaniczną mogą różnić się profilem chemicznym, poziomem utlenienia, stabilnością i zachowaniem w formulacji.

Jeżeli producent nie uwzględnia tych różnic podczas kwalifikacji dostawców i projektowania produktu, część ryzyka jakościowego może zostać wprowadzona do procesu jeszcze przed rozpoczęciem właściwej produkcji suplementu.

Badanie polskich naukowców opublikowane 17 sierpnia 2026 r. dostarcza więc praktycznego argumentu za bardziej dojrzałym podejściem do surowców. Nie wystarczy wiedzieć, co znajduje się w formulacji. Coraz częściej równie istotne staje się pytanie, jak dany składnik został otrzymany, jakie parametry procesu ukształtowały jego właściwości i czy dostawca jest w stanie zapewnić ich powtarzalność w kolejnych partiach.

Dla producentów suplementów diety właśnie na tym poziomie może zaczynać się realna kontrola jakości produktu.

Dodatkowe informacje

Opracowanie własne na podstawie:
Siol, M., Mańko-Jurkowska, D., Hallmann, E. i in. , Extraction-dependent modulation of lipid structure, oxidative stability and bioactive composition of pomegranate seed oil: integrating process greenness with product quality, https://www.nature.com/articles/s41598-026-61890-z, data publikacji: 17.08.2026.
Badanie zostało przeprowadzone przy udziale naukowców związanych m.in. ze Szkołą Główną Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.

farmacom__logo
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.